Dlaczego oferty z AI brzmią „chatowo” i jak tego uniknąć
Skąd bierze się sztuczny, „chatowy” styl
Większość narzędzi AI (ChatGPT, Copilot, Gemini i inne) ma domyślny styl: grzeczny, ogólny, mocno „podręcznikowy”. To efekt tego, na czym modele były trenowane – ogromna liczba publicznych tekstów, instrukcji, postów i odpowiedzi z forów. Dla supportu technicznego to w porządku, ale dla oferty handlowej czy opisu produktu taki ton jest zabójczy.
Typowe cechy „chatowego” stylu:
- puste frazy: „W dzisiejszych czasach”, „Zwykle wychodzi tak, że …”, „Krótko mówiąc: można stwierdzić, że…”
- nadmierna uprzejmość: „Serdecznie zapraszamy do zapoznania się…”, „Z przyjemnością przedstawiamy…”
- brak konkretu: dużo ogólników, mało faktów i detali produktu
- powtarzalne konstrukcje: „Dzięki temu…”, „Co więcej…”, „Ponadto…” w niemal każdym akapicie
- styl poradnikowy zamiast sprzedażowego – opisujesz świat, zamiast sprzedawać rozwiązanie
Jeśli wkleisz taki tekst na stronę produktu czy do oferty B2B, klient instynktownie czuje, że „coś tu nie gra”. Nie chodzi nawet o to, że domyśli się użycia AI. Bardziej o brak charakteru, brakuje tam języka Twojej marki i realnych argumentów.
Różnica między wsparciem AI a „gotowcem” z czatu
AI może pisać za Ciebie albo dla Ciebie. W pierwszym wariancie wklejasz gotowca z czatu i próbujesz go lekko poprawić. To najszybsza droga do chatowego stylu. W drugim AI jest narzędziem pomocniczym: generuje szkic, listę pomysłów, struktury, warianty nagłówków. Finalny tekst powstaje jednak z Twoim udziałem, na podstawie Twoich danych i Twojego języka.
Przy ofertach i opisach produktów zdecydowanie bardziej opłaca się drugi model. AI ma przyspieszać, a nie zastępować myślenie. W praktyce wygląda to tak:
- Ty dajesz dane: klient, problem, parametry produktu, korzyści, case’y
- AI porządkuje to w strukturę oferty/opisu
- AI proponuje wersje nagłówków, leadów, call to action
- Ty poprawiasz: skracasz, dopisujesz szczegóły, podmieniasz frazy na własny język
Ten model wymaga trochę więcej pracy przy pierwszych tekstach, ale później działa dużo szybciej i daje spójne, ludzkie oferty.
Największy błąd: proszenie AI o „napisz mi ofertę”
Prosty prompt typu „Napisz ofertę na usługę X dla klienta Y” niemal zawsze skończy się schematem: wstęp, ogólniki, lista korzyści copy-paste, pusty akapit „dlaczego my” i zbyt długie zakończenie. To nie jest wina narzędzia, tylko zbyt ogólnego zadania.
Profesjonalne wykorzystanie AI do tworzenia ofert i opisów produktów zaczyna się od szczegółowego, dobrze ustrukturyzowanego briefu. Im mniej konkretu podasz, tym bardziej „chatowo” wyjdzie. Im więcej liczb, faktów, realnych sytuacji klienta – tym bardziej ludzki efekt.
Fundament: dobry brief dla AI zamiast ogólnego promptu
Co musi się znaleźć w briefie do oferty lub opisu
Dobry brief dla AI przypomina brief przesyłany copywriterowi. Jeśli potrafisz go w kilku punktach wklejać do czatu, dostajesz tekst bliski profesjonalnemu. Przykładowe elementy:
- Kim jest klient – branża, wielkość firmy, rola odbiorcy (właściciel, dyrektor, specjalista)
- Co dokładnie sprzedajesz – nazwa, typ produktu/usługi, najważniejsze parametry
- Kluczowy problem klienta – 1–3 główne bóle, które rozwiązujesz
- Dowody – liczby, benchmarki, mini-case’y, referencje, certyfikaty
- Język marki – ton (bezpośredni, konkretny, techniczny, luźny), sformułowania, których NIE używać
- Struktura – jak ma wyglądać oferta lub opis: sekcje, kolejność, długość
- Ograniczenia – bez „w dzisiejszych czasach”, bez lania wody, bez wykrzykników itp.
Ten brief możesz mieć zapisany jako szablon i dla każdego nowego produktu tylko go uzupełniać. Potem wklejasz do AI za jednym razem.
Przykładowy brief do stworzenia oferty B2B
Poniżej przykład gotowego briefu, który możesz skopiować, dopasować do siebie i regularnie używać:
Napisz szkic oferty sprzedażowej. Odbiorca: - Właściciel małego sklepu internetowego z odzieżą sportową - Ma ograniczony budżet i mały zespół - Nie ma działu IT, ale zna podstawy pracy w panelu sklepu Produkt/usługa: - Miesięczna usługa prowadzenia kampanii Google Ads i Meta Ads - Obszar: Polska - Budżet reklamowy po stronie klienta - Nasza agencja zajmuje się: strategią, ustawieniem kampanii, optymalizacją, raportowaniem Główny problem klienta: - Dużo wejść na stronę, mało sprzedaży - Samodzielne kampanie są czasochłonne i słabe wyniki - Brak wiedzy, jak optymalizować kampanie i śledzić wyniki Dowody: - 3 lata doświadczenia w e-commerce - Praca z kilkunastoma sklepami internetowymi (odzież, kosmetyki, akcesoria) - Przykład: dla sklepu z butami sportowymi – wzrost sprzedaży o 40% w 3 miesiące (bez liczb) - Certyfikaty Google Partner Język: - Krótko, konkretnie, bez lania wody - Bez zwrotów typu: „w dzisiejszych czasach”, „serdecznie zapraszamy” - Bez wykrzykników - Zamiast „Dobrze mieć na uwadze, że ” używaj prostych zdań twierdzących Struktura oferty: 1. Jednoakapitowy wstęp – osadź ofertę w realnym kontekście klienta 2. Problem klienta – 2–3 akapity, z językiem używanym przez właściciela sklepu 3. Propozycja rozwiązania – co dokładnie robimy, w jakiej kolejności 4. Co klient zyskuje – max 5 konkretnych korzyści, z naciskiem na sprzedaż i czas 5. Jak pracujemy – krótki opis procesu, bez technicznego żargonu 6. Orientacyjne widełki cenowe i od czego zależy cena 7. Wezwanie do działania – konkret: co ma zrobić klient (np. umówić 20-minutową rozmowę) Zadbaj o: - Zero ogólników - Krótkie zdania - Konkretne przykłady sytuacji - Ton ekspercki, ale bez wywyższania się
Taki brief sprawia, że AI ma bardzo mało miejsca na generowanie „chatowych” uprzejmości. Zostawiasz mu głównie układanie treści i dobieranie języka w Twoim stylu.
Brief do opisu produktu w e‑commerce
Opisy produktów działają inaczej niż oferty B2B: klient szybciej skanuje tekst, porównuje parametry i ma mniej cierpliwości. Tu również opłaca się mieć szablon briefu:
Przygotuj opis produktu do sklepu internetowego. Produkt: - Kurtka przeciwdeszczowa męska, model Storm Pro - Wodoodporność: 10 000 mm - Oddychalność: 5 000 g/m2/24h - Klejone szwy, wodoodporny zamek YKK - 3 kieszenie zewnętrzne, 1 wewnętrzna - Regulowany kaptur, ściągacze przy rękawach - Kolor: czarny, granatowy, oliwkowy - Zastosowanie: trekking, miasto, codzienne użytkowanie Grupa docelowa: - Mężczyźni 25–45 - Lubią aktywność outdoorową, ale używają kurtki też w mieście - Cenią funkcjonalność i wygląd Elementy opisu: 1. Krótki lead (2–3 zdania), który zaczyna się od korzyści, nie od nazwy produktu. 2. Sekcja „Dlaczego działa w praktyce” – pokaż, co użytkownik realnie zyskuje w deszczu/wietrze. 3. Punkty wypunktowane z najważniejszymi cechami (max 7 punktów). 4. Sekcja „Dla kogo jest ta kurtka” – aby odbiorca mógł się zidentyfikować. 5. Krótka instrukcja pielęgnacji (pranie, impregnacja). Język: - Prosty, bez patosu - Bez „w dzisiejszych czasach”, „idealne rozwiązanie dla każdego” - Bez marketingowego nadęcia („rewolucyjny”, „niezastąpiony”) - Ton: jak do kumpla, ale bez slangu Dodatkowe wytyczne: - Zero wykrzykników - Bez powtarzania nazwy produktu w każdym akapicie - Unikaj długich zdań z wieloma przecinkami
Po kilku takich dobrze zrobionych briefach możesz przechowywać je jako predefiniowane prompty i tylko podmieniać kluczowe dane o produkcie.
Szablony promptów, które przyspieszają pisanie ofert
Szablon 1: oferta B2B z zachowaniem Twojego stylu
Jeżeli masz już jakieś oferty napisane samodzielnie, możesz „nauczyć” AI Twojego stylu. Wymaga to jednorazowej inwestycji czasu, ale potem każdy kolejny tekst przyspiesza nawet kilkukrotnie.
Przykładowy, praktyczny prompt:
Chcę, żebyś pomagał mi tworzyć oferty sprzedażowe w MOIM stylu. Najpierw przeanalizuj ten fragment oferty i zapamiętaj sposób pisania: [Wklej fragment swojej oferty: 2–4 akapity, najlepiej ze środka tekstu] Na podstawie tego tekstu wypisz w punktach: - Jakie są cechy mojego stylu (długość zdań, ton, typowe słowa, konstrukcje) - Czego NIE używam (jakie sformułowania, jakich zwrotów unikam) - Jak wygląda rytm tekstu (długie vs krótkie zdania, akapity) Po tej analizie napisz: „OK, mam Twój styl, czekam na dane do oferty”. Nie pisz nic więcej. Gdy potem podam dane do nowej oferty, używaj tego stylu. Jeśli będę pisał: „za bardzo chatowo” – uprość formę i zwiększ konkrety.
Następnie w osobnej wiadomości podajesz brief nowej oferty (jak w poprzedniej sekcji) i dopiero wtedy prosisz o szkic tekstu. Ten dwukrokowy proces mocno zmniejsza ryzyko chatowego stylu.
Szablon 2: rozbicie oferty na części do szybkiej edycji
Oferta często ma 5–10 stron PDF. Próba wygenerowania całości w jednym podejściu kończy się przegadaniem i brakiem spójności. Dużo lepiej podzielić pracę na fragmenty przygotowywane przez AI, a Ty łączysz je w całość.
Przykład workflow z użyciem promptu etapami:
- Najpierw generujesz strukturę oferty.
- Później prosisz AI o krótkie wersje każdej sekcji.
- Na końcu dopiero rozwijasz wybrane fragmenty.
Przykładowy prompt do stworzenia samej struktury:
Przygotuj szczegółowy spis treści dla oferty sprzedażowej usługi: [tu opis usługi] Odbiorca: [tu opis odbiorcy] Załóż format: 6–10 stron PDF. Wypisz nagłówki sekcji i krótkim zdaniem pod nagłówkiem opisz, co ma być w środku. Bez wstępów typu „W tej ofercie przedstawimy…”. Język ma być prosty i konkretny.
Kiedy masz spis treści, przechodzisz do drugiego promptu:
Teraz napisz krótkie, robocze wersje treści do każdej z poniższych sekcji oferty. Długość sekcji: 2–4 akapity, bez lania wody. Zachowaj mój styl z poprzedniej wiadomości. [tu wklej spis treści z krótkimi opisami]
W kolejnym kroku dopiero wybierasz sekcje, które wymagają rozwinięcia, i prosisz o doprecyzowanie, dodanie przykładów lub liczb. Dzięki temu nie toniesz w przegadanych akapitach z czatu.
Szablon 3: szybka adaptacja oferty do innej branży
Częsty scenariusz: masz dobrze działającą ofertę dla jednej branży i chcesz ją szybko dopasować do innej. AI znakomicie nadaje się do takiej mechanicznej pracy, pod warunkiem, że jasno określisz granice.
Przykład promptu:
Mam ofertę usługi prowadzenia kampanii reklamowych dla branży [branża A]. Chcę ją dostosować do branży [branża B], ale zachować strukturę i styl. 1. Zidentyfikuj w poniższym tekście elementy specyficzne dla branży [branża A]: słowa kluczowe, przykłady, case’y, nazwy narzędzi, specyfikę klienta. 2. Wypisz listę tych elementów. 3. Zaproponuj odpowiedniki dla branży [branża B]. 4. Dopiero na końcu przepisz ofertę na nowo, podmieniając tylko to, co zidentyfikowałeś, bez dodawania ogólnikowych akapitów. Oto treść oferty: [tu wklej ofertę]
Taki proces zabezpiecza przed tym, żeby AI „przemieliło” całą ofertę na nowo w swoim domyślnym, chatowym stylu. Ty kontrolujesz, co zostaje, a co się zmienia.
Szablony promptów do opisów produktów, które nie brzmią jak AI
Szablon 4: krótki opis + sekcja „Dlaczego to działa w praktyce”
Opisy produktów często grzeszą albo totalnym ogólnikiem, albo technicznym bełkotem. AI ma skłonność do obu skrajności. Dobry prompt pozwala to przeciąć, ustawiając jasną strukturę.
Przykładowy szablon promptu:
Szablon 5: dwa warianty opisu – „skrót do karty kategorii” i „pełny opis na kartę produktu”
W wielu sklepach ten sam produkt pojawia się na liście kategorii i na osobnej karcie. Zamiast ręcznie skracać tekst, możesz od razu poprosić AI o dwa warianty.
Przykładowy prompt:
Na podstawie poniższych danych przygotuj DWA warianty opisu produktu. Produkt: [tu dane produktu jak w briefie z poprzedniej sekcji] Wariant 1 – skrót do karty kategorii: - Max 350 znaków ze spacjami - Jedno krótkie zdanie z główną korzyścią - Drugie zdanie: doprecyzowanie, dla kogo produkt jest i w jakiej sytuacji się sprawdza - Bez list wypunktowanych - Bez powtarzania oczywistych cech typu „wysoka jakość materiałów” Wariant 2 – pełny opis na kartę produktu: - Lead 2–3 zdania (od korzyści) - Sekcja „Dlaczego działa w praktyce” – 2–3 konkretne przykłady użycia - 5–7 punktów z cechami, ale pisanych językiem korzyści - Sekcja „Dla kogo” – max 4 krótkie zdania - Sekcja „Jak dbać o produkt” – 3–5 prostych wskazówek Język: - Prosty, bez patosu i fraz typu „najwyższa jakość” - Bez wykrzykników - Bez sztucznego budowania napięcia („poznaj”, „odkryj”, „zakochasz się”) Na końcu odpowiedzi NIE dodawaj podsumowania ani zachęty do zakupu.
Tak zbudowany prompt daje Ci od ręki materiał do dwóch miejsc w sklepie, bez potrzeby ręcznego skracania i przepisywania tekstu po AI.
Szablon 6: ujednolicenie serii opisów podobnych produktów
Przy kategoriach zbliżonych produktów (np. kurtki, buty, powerbanki) opisy zaczynają się rozjeżdżać stylistycznie. AI jest dobre w pilnowaniu spójności, jeśli pokażesz mu „wzorcowy” opis.
Przykładowy prompt do stworzenia szablonu językowego na bazie jednego produktu:
Najpierw przeanalizuj poniższy opis produktu. Zidentyfikuj: - Struktury akapitów (kolejność: korzyści, zastosowania, cechy, pielęgnacja itp.) - Typowe sformułowania i ton wypowiedzi - Sposób mówienia o parametrach technicznych (jak są tłumaczone na język korzyści) Opis wzorcowy: [tu wklej dobrze napisany opis jednego produktu] Na podstawie tej analizy przygotuj „instrukcję pisania” dla opisów podobnych produktów w tej kategorii. Instrukcja ma zawierać: - Kolejność sekcji - Krótkie wytyczne językowe (czego unikać, jak pisać o parametrach) - Przykładowe szablony zdań (max 10), które mogę adaptować do innych produktów Nie pisz nowych opisów. Zrób tylko instrukcję.
Gdy masz już instrukcję, przechodzisz do generowania serii opisów, podając listę produktów:
Na podstawie tej instrukcji: [tu wklej wypracowaną wcześniej instrukcję] Przygotuj opisy dla poniższych produktów. Dla każdego produktu: - Lead 2 zdania - Sekcja „Dlaczego działa w praktyce” – 2 akapity - Lista 5–7 cech w formie punktów - Sekcja „Dla kogo” - Sekcja „Jak używać / jak dbać” (w zależności od produktu) Produkty: 1) [produkt A + parametry] 2) [produkt B + parametry] 3) [produkt C + parametry] Pilnuj, aby: - Styl był jak w instrukcji - Nie powtarzać tych samych zdań słowo w słowo między produktami
Przy kilkunastu podobnych produktach taka seria potrafi oszczędzić kilka godzin kopiuj‑wklej i ręcznego „odczatowywania” opisów.
Szablon 7: „antyprzegadany” opis produktu na marketplace
Marketplace’y (Allegro, Amazon itp.) często mają limity znaków albo konkretne pola. Tam „chatowy” styl irytuje najbardziej, bo klient skanuje tekst jeszcze szybciej niż w sklepie.
Przykładowy szablon promptu do takiego kanału:
Przygotuj opis produktu do wystawienia na marketplace. Ograniczenia: - Tytuł max 70 znaków - Krótki opis (pole „opis skrócony”) max 200 znaków - Opis główny max 1500 znaków - Brak HTML, tylko czysty tekst - Bez marketingowych frazesów i wstawek typu „Najlepszy wybór” Produkt: [tu pełne dane o produkcie] Instrukcje: 1. Zacznij od tytułu spełniającego limit. Najpierw słowa kluczowe, potem model/wersja. 2. Krótki opis: - 1–2 zdania, główna korzyść + dla kogo 3. Opis główny: - 3–4 krótkie akapity - Najpierw zastosowanie i realne scenariusze użycia - Potem wypunktowana lista cech (max 7 punktów) - Język prosty, bez patosu 4. Nie dodawaj sekcji „Podsumowanie”, nie zachęcaj do zakupu. Na końcu podaj liczbę znaków (bez informacji opisowych, samą liczbę).
Dzięki limitom wpisanym w prompt AI ma mniej miejsca na puste zdania i musi szybciej przechodzić do konkretów.
Jak łączyć pracę z AI z własną redakcją, żeby tekst nie brzmiał „jak z czatu”
Nawet najlepszy prompt nie zdejmie z Ciebie ostatniego etapu: ręcznej redakcji. To moment, w którym nadajesz tekstowi swój charakter i usuwasz pozostałe chatowe naleciałości.
Prosty checklist do „odczatowienia” tekstu z AI
Zamiast czytać tekst w kółko, przyjmij stałą checklistę. Przeglądasz treść raz, tylko pod tym kątem.
- Wyrzuć puste wstępy – jeśli pierwsze zdanie brzmi jak broszura („Dynamicznie rozwijający się rynek e‑commerce…”), usuń je bez litości.
- Skróć zbyt długie zdania – każde zdanie powyżej trzech przecinków rozbij na dwa.
- Usuń „miękkie” wypełniacze – frazy typu „warto podkreślić, że”, „co istotne”, „właśnie dlatego” zamień na proste zdania.
- Podmień ogólniki na konkrety – zamiast „działamy kompleksowo” napisz, co realnie robicie po kolei.
- Sprawdź powtórzenia – jeśli w każdym akapicie pojawia się „nasza oferta”, „ten produkt”, znajdź prostsze zaimki lub pomiń podmiot.
Po kilku takich redakcjach zaczniesz widzieć powtarzalne schematy AI i eliminować je niemal automatycznie.
Technika „brudny szkic od AI, pierwszy akapit piszesz sam”
Najbardziej rozpoznawalny „posmak czatu” bywa na początku tekstu. AI lubi grzeczne, okrągłe otwarcia. Prosty patent: prosisz AI o pełny szkic, kasujesz pierwszy akapit i piszesz go samodzielnie.
Możesz to nawet wpisać w prompt:
Przygotuj pełny szkic oferty, ale pierwszy akapit napisz bardzo sucho: - Bez wprowadzeń i ogólników - Zacznij od problemu lub sytuacji klienta - Max 3 zdania Z góry uprzedzam: pierwszy akapit prawdopodobnie zastąpię swoim, więc nie próbuj robić w nim „ładnego” wstępu. Ma być rzeczowy.
Po wygenerowaniu tekstu podmieniasz początek na swój akapit, a resztę tylko docinasz. Efekt: oferta brzmi jak Twoja, ale nie tracisz czasu na całość.
Ustaw własne „filtry językowe” w promptach
Jeśli widzisz, że w Twoich tekstach z AI ciągle wracają te same formułki, wpisz je do promptu jako zakazane. Możesz zdefiniować je raz i potem tylko wklejać.
Przykładowy blok, który łatwo dodać na koniec każdego promptu:
Dodatkowe ograniczenia językowe: - Nie używaj zwrotów: „w dzisiejszych czasach”, „zaufaj nam”, „z przyjemnością”, „serdecznie zapraszamy”, „kompleksowa obsługa”, „innowacyjne rozwiązania” - Nie stosuj pytań retorycznych typu „Zastanawiasz się, czy…?” - Nie stosuj zwrotów „poznaj”, „odkryj”, „przekonaj się” - Unikaj zdrobnień i sztucznej energii w stylu „łatwo i przyjemnie”
Po kilku iteracjach możesz dopisywać własne „zakazane słowa”. AI zaczyna je omijać, a tekst staje się bliższy temu, jak naprawdę mówisz i piszesz.
Jak zbudować własną mini‑bibliotekę promptów i szablonów
Jednorazowo ułożony dobry prompt to dopiero początek. Największy zysk pojawia się wtedy, gdy masz swoje 5–10 szablonów i używasz ich jak narzędzi, a nie jak magicznych zaklęć.
Prosty system przechowywania szablonów
Nie potrzebujesz rozbudowanego narzędzia. Wystarczy prosty plik lub notatnik, ale uporządkowany według sytuacji.
- Folder „Oferty B2B” – szablon do briefu, szablon do struktury, szablon do adaptacji do innej branży.
- Folder „E‑commerce – opisy produktów” – szablon krótkiego opisu, pełnego opisu, opisu na marketplace.
- Folder „Styl i redakcja” – instrukcja Twojego stylu, checklist do redakcji, lista zakazanych zwrotów.
Przy każdym szablonie dopisz krótki komentarz, kiedy go używać, np. „do nowych ofert usług marketingowych” albo „tylko do produktów technicznych”. Dzięki temu za pół roku nie będziesz się zastanawiać, który prompt był „tym dobrym”.
Iterowanie promptów na przykładzie jednej oferty
Najszybciej dopracujesz szablon, pracując kilka razy na tym samym materiale. Przykładowy przebieg pracy nad jedną ofertą:
- Przygotowujesz brief usługi (jak w pierwszej części artykułu).
- Używasz szablonu do struktury oferty i dostajesz spis treści.
- Generujesz robocze wersje sekcji.
- Drukujesz lub czytasz na ekranie i zaznaczasz, co Cię irytuje: zbyt ogólne fragmenty, grzeczności, powtórzenia.
- Na bazie tych uwag dopisujesz nowe ograniczenia do promptu.
- Puszczasz ofertę od nowa z poprawionym promptem.
Po dwóch–trzech takich cyklach masz prompt skrojony konkretnie pod Twoją branżę i sposób pisania. To nie jest „sztuka dla sztuki”, tylko inwestycja, która potem skraca każdą kolejną ofertę o kilkanaście minut.
Rozdzielenie promptów na „tworzenie” i „sprzątanie”
Warto mieć osobne szablony do generowania treści i do jej porządkowania. AI dobrze sprząta po samym sobie, jeśli je do tego precyzyjnie zmusisz.
Przykładowy prompt do „sprzątania” oferty:
Oto szkic oferty: [tu wklej tekst] Zrób z nim 3 rzeczy: 1. Usuń wszystkie zdania ogólnikowe, po których klient nie dowiaduje się niczego konkretnego. 2. Skróć za długie zdania – jedno zdanie to max 2 przecinki. 3. Podmień grzeczności i wodę na konkrety dotyczące: - efektów dla klienta - oszczędności czasu - prostoty współpracy Zwróć poprawiony tekst w tej samej strukturze (nagłówki, akapity). Nie dodawaj nowych sekcji ani wstępów.
Taki „odkurzacz” możesz potem stosować do każdego tekstu wygenerowanego w pośpiechu, zamiast poprawiać wszystko ręcznie od zera.

Przykładowy mini‑workflow: od briefu do gotowej oferty w 60–90 minut
Dla porządku warto zebrać w jednym miejscu prosty przebieg pracy nad ofertą albo opisem produktu, który realnie da się zmieścić w maksymalnie półtorej godziny.
Krok 1: 15–20 minut na przygotowanie briefu
Nie przeskakuj tego etapu. Wypełniasz gotowy szablon:
- Co sprzedajesz i komu.
- Jak wygląda obecna sytuacja klienta.
- Jaki jest główny problem i jak objawia się w praktyce.
- Jak pracujesz krok po kroku.
- Jakie masz dowody: case’y, doświadczenie, liczby (choćby przybliżone).
Im konkretniej tu napiszesz, tym mniej „czatowego” gadania zobaczysz później.
Krok 2: 10–15 minut na strukturę i szkic od AI
Używasz szablonu do struktury, potem do krótkich wersji sekcji. Na tym etapie nie bawisz się w stylizację. Interesuje Cię, czy wszystkie ważne elementy się pojawiły.
Krok 3: 20–30 minut na rozwinięcie kluczowych części
Wybierasz 2–3 sekcje, które mają największy wpływ na decyzję klienta: opis sytuacji, propozycja rozwiązania, korzyści. Proś AI o rozwinięcie tylko ich, od razu z konkretnymi przykładami:
Rozwiń sekcję „Propozycja rozwiązania”: - Dodaj 2 konkretne przykłady sytuacji klienta przed i po wdrożeniu usługi - Skup się na czasie, który oszczędza - Unikaj ogólników o „zwiększeniu efektywności”
Krok 4: 10–20 minut na „sprzątanie” tekstu
Na koniec przechodzisz przez checklistę: obcinasz wstępy, skracasz zdania, usuwasz grzeczności. Możesz też puścić tekst przez prompt do „sprzątania”, a potem tylko dopieścić detale.
Przekładanie ofert na opisy produktów bez „chatowego” nadmiaru
Jeśli tworzysz oferty usługowe i jednocześnie opisy produktów (np. kursów, pakietów, narzędzi), nie ma sensu wymyślać koła na nowo. Ten sam szkielet, który działa w ofercie B2B, można wykorzystać w sklepie – tylko w bardziej skondensowanej wersji.
Przykład: masz rozbudowaną ofertę audytu marketingowego. Na jej bazie powstaje karta produktu „Audyt marketingu online – pakiet standard”. Zamiast kazać AI pisać wszystko od zera, prosisz je o kondensację kluczowych fragmentów.
Oto treść oferty usługi: [tu wklej fragmenty oferty] Twoje zadanie: 1. Zamień tę ofertę na zwięzły opis produktu do sklepu internetowego. 2. Zostaw tylko to, co jest istotne dla szybkiej decyzji: - co dostaje klient, - w jakim czasie, - w jakiej formie, - co zmienia się po zakupie. Ograniczenia: - Maksymalnie 900 znaków ze spacjami. - Styl prosty, bez grzeczności. - Zero wstępów o rynku, trendach i „dynamicznym rozwoju branży”. - Zacznij od konkretu: „Otrzymasz…”, „Po zakupie…”, „W ciągu X dni…”.
Podejście „z oferty do produktu” obcina większość marketingowego nadmiaru. Zostaje to, czego szuka ktoś, kto już jest bliżej decyzji zakupowej.
Jak ujednolicić styl między ofertami a kartami produktowymi
Rozjazd stylu między ofertą PDF a opisem w sklepie potrafi osłabić zaufanie. AI może w tym pomóc, ale trzeba je jasno ukierunkować. Dobrze działa prosty „brief stylistyczny”, który wklejasz zarówno przy ofertach, jak i przy kartach produktów.
Przyjmij następujący styl: - Ton: rzeczowy, spokojny, zero marketingowego zachwytu. - Osoba: mówimy w pierwszej osobie liczby mnogiej („pomagamy”, „wdrażamy”), ale nie w każdym zdaniu. - Słownictwo: proste, bez żargonu, chyba że dotyczy nazw narzędzi lub technologii. - Długość zdań: raczej krótkie i średnie, unikaj długich okresów. - Zero pustych grzeczności na koniec typu „zapraszamy do kontaktu”. Zastosuj ten styl w całym tekście.
Jeśli raz wypracujesz taki blok, możesz go doklejać do każdego promptu – w ofercie i w sklepie. Styl powoli przestaje przypominać chatbot, a zaczyna przypominać Ciebie.
Skracanie istniejących „chatowych” ofert zamiast pisania od nowa
Często masz już gotową, ale przegadaną ofertę, którą wstyd wysłać klientowi. Zamiast zamawiać nową, szybciej jest „przepuścić” ją przez AI jak przez kompresor – z jasnymi regułami skracania.
Prompt do agresywnego skracania bez utraty sensu
Przy skracaniu nie proś AI ogólnie, bo włączy tryb „ładniejszego przepisywania”. Lepiej narzucić konkretne ograniczenia i kryteria, co ma zostać, a co polecieć.
Oto moja oferta: [tu wklej tekst] Twoje zadanie: 1. Skróć ofertę o ok. 40–50%. 2. Zostaw: - opis sytuacji klienta, - konkretną propozycję, - zakres prac, - efekty i korzyści, - zasady współpracy (terminy, forma, ramowe widełki cenowe – jeśli są). 3. Usuń: - wprowadzenia o rynku, trendach i „dynamicznie zmieniającym się otoczeniu”, - powtórzone korzyści, - wszystkie grzeczności i „miękkie” podsumowania. Styl: - Krótko, rzeczowo, jak mail do zapracowanego klienta. - Nie dodawaj nowych argumentów, pracuj tylko na tym, co wkleiłem.
Po takim przejeździe dostajesz wersję 1.1. Potem dopiero wchodzisz z checklistą „odczatowienia” i własną redakcją. Oszczędzasz czas, bo nie walczysz już z „watą” na trzech stronach, tylko na półtorej.
Przerabianie długiego PDF‑a na krótką ofertę mailową
Częsta sytuacja: masz rozbudowany PDF, ale klient prosi o „krótkie podsumowanie w mailu”. Nie ma sensu streszczać ręcznie. AI poradzi sobie z tym dobrze, jeśli znów podasz jasne ramy.
Oto treść długiej oferty PDF: [tu wklej tekst lub obszerne fragmenty] Zadanie: Na podstawie tej oferty przygotuj treść maila do klienta, który: - ma już ogólne pojęcie o usłudze, - potrzebuje konkretów do decyzji. Struktura maila: 1. 2–3 zdania: do czego konkretnie odnosi się ta oferta (bez wstępów o rynku). 2. Krótka lista punktów: co zrobimy, w jakim zakresie, w jakim czasie. 3. 2–3 zdania o efektach dla klienta (co się zmieni po zakończeniu współpracy). 4. 1 zdanie o dalszym kroku („jeśli to dla Ciebie ok, proponuję…”). Limit: maksymalnie 1800 znaków. Styl: suchy, uprzejmy, bez marketingowych haseł.
Masz gotowy szablon, który możesz stosować przy kolejnych zapytaniach. Z czasem doprecyzujesz go, np. dodasz wariant dla stałych klientów albo dla osób, które porównują kilka ofert.
Automatyzowanie powtarzalnych elementów ofert i opisów
W wielu firmach 70% treści w ofertach i opisach produktów to wariacje na ten sam temat: zasady współpracy, terminy, sposób rozliczeń, ogólne warunki. AI świetnie nadaje się do generowania tych powtarzalnych bloków w dopasowanej wersji.
Tworzenie „klocków” tekstowych zamiast jednej wielkiej oferty
Zamiast pisać każdą ofertę od zera, możesz zbudować bibliotekę gotowych modułów: „Jak pracujemy”, „Co jest w cenie”, „Warunki rozpoczęcia”, „Po zakończeniu współpracy”. AI pomaga je spójnie przeredagować pod konkretną usługę lub produkt.
Przykładowy prompt do stworzenia modułu „Jak pracujemy” dla różnych usług:
Oto opis naszej usługi: [tu wklej opis / brief] Przygotuj sekcję „Jak pracujemy” w formie 4–6 kroków. Zasady: - Każdy krok to jedno krótkie zdanie (max 1 przecinek). - Zacznij od czasownika („Analizujemy…”, „Projektujemy…”, „Wdrażamy…”). - Skup się na tym, co faktycznie robimy, bez ogólników o „kompleksowej współpracy”. - Pisz w pierwszej osobie liczby mnogiej. Sekcja ma być: - uniwersalna (do ponownego użycia w innych ofertach tej usługi), - konkretna (bez pustych obietnic).
Taki klocek możesz potem przekleić do oferty PDF, na stronę usługi i do opisu produktu w sklepie, zmieniając tylko szczegóły i długość.
Parametryzowanie opisów produktów, żeby AI nie wymyślało głupot
Przy opisach fizycznych produktów lub narzędzi AI ma tendencję do zgadywania parametrów. Lepiej potraktować je jak generator języka, a nie generator faktów. Pomaga prosty zabieg: wyraźne oddzielenie danych technicznych od treści marketingowej.
Oto dane produktu: - Nazwa: ... - Typ: ... - Kluczowe parametry: ... - Wymiary: ... - Materiał: ... - Przeznaczenie: ... - Ograniczenia / przeciwwskazania: ... Na podstawie tylko tych informacji przygotuj: 1. Krótki opis (max 400 znaków) – do listy produktów. 2. Długi opis (max 1200 znaków) – na kartę produktu. Zasady: - Nie wymyślaj nowych parametrów ani funkcji. - Jeśli czegoś brakuje w danych, nie wspominaj o tym w opisie. - Zamiast obiecywać efekty, opisz faktyczne zastosowanie w codziennych sytuacjach.
Możesz to połączyć z prostą tabelą w Excelu lub narzędziu typu Airtable, a następnie seryjnie generować opisy dla całych kategorii produktów, minimalizując ryzyko „halucynacji”.
Praca zespołowa: jak wprowadzić AI do procesu sprzedaży i marketingu
Jeśli nad ofertami i opisami pracuje więcej niż jedna osoba, największy problem to spójność: każdy ma inny styl, inne nawyki. AI może być wspólnym mianownikiem, ale tylko wtedy, gdy zespół ustali kilka prostych reguł.
Ustalenie jednego „językowego kontraktu” dla całej firmy
Zamiast wysyłać ludzi na warsztaty z „tone of voice”, szybciej jest przygotować konkretny dokument z przykładami. AI posłuży jako narzędzie do wdrożenia tego kontraktu w praktyce.
Taki kontrakt może zawierać:
- 3–5 zdań o tym, jak chcemy brzmieć (np. „bez patosu, bez żargonu, bez sztucznej ekscytacji”).
- Listę zwrotów, które akceptujemy: np. „pracujemy tak, żeby…”, „w praktyce oznacza to…”.
- Listę zwrotów zakazanych: np. „lider rynku”, „innowacyjne rozwiązania”, „kompleksowa obsługa”.
- 2–3 krótkie fragmenty „dobrego tekstu” i 2–3 przykłady „złego tekstu” z komentarzem.
Ten dokument wklejasz do głównych promptów jako część instrukcji stylu. Nowa osoba w zespole nie musi czytać 20 stron – wystarczy, że zacznie od pracy z gotowym szablonem promptu.
Podział ról: kto briefuje, kto redaguje, kto klika w AI
Nie każdy w zespole musi być „AI ninja”. Dużo bardziej efektywny jest prosty podział:
- Osoba od briefu – zna produkt, klienta, proces. Wypełnia szablon briefu i pilnuje faktów.
- Osoba od AI – umie układać dobre prompty, dba o strukturę oferty, wyciąga z AI brudny szkic.
- Osoba od redakcji – czyści język, pilnuje stylu, skraca. Nie musi znać wszystkich detali usługi.
W małych firmach te role często łączy jedna osoba, ale im większy zespół, tym sensowniej jest je rozdzielić choćby symbolicznie. Dzięki temu nikt nie udaje, że „kliknięcie w czat” załatwia całą ofertę.
Radzenie sobie z ograniczeniami i błędami AI w ofertach
AI potrafi przyspieszyć pisanie, ale ma swoje stałe wady: powtarzalność, skłonność do ogólników, wymyślanie faktów. Zamiast się na to złościć, lepiej założyć, że te błędy się pojawią – i od razu wbudować bezpieczniki w proces.
Jak ograniczyć „halucynacje” przy ofertach usługowych
Przy usługach AI często dopowiada rzeczy, których nie ma w Twojej ofercie: dodatkowe moduły, gwarancje, rabaty. Możesz to zablokować kilkoma prostymi sformułowaniami.
Pracuj wyłącznie na informacjach z poniższego briefu. Jeśli jakiejś informacji brakuje (np. ceny, gwarancji, konkretnych liczb), NIE wymyślaj jej i NIE dodawaj. Zamiast tego: - pomiń ten element LUB - użyj neutralnej formy typu „ustalane indywidualnie”. Jeśli w tekście pojawi się coś, czego nie ma w briefie, potraktuj to jako błąd i usuń.
Taką klauzulę możesz dodać do każdego promptu dotyczącego oferty. Nie wyeliminuje to wszystkich pomyłek, ale istotnie je ograniczy. Resztę wyłapiesz w ręcznej redakcji.
Radzenie sobie z powtarzalnością argumentów
AI lubi mielić te same korzyści w kółko: „oszczędność czasu”, „zwiększenie efektywności”, „lepsza jakość”. Żeby to zbić, trzeba zmusić je do przejścia z poziomu abstrakcji na poziom sytuacji.
Opracuj sekcję „Korzyści dla klienta” w formie 3–5 punktów. Zasady: - Każdy punkt opisz jednym zdaniem ogólnym + jednym zdaniem przykładu. - W przykładach pokaż realną sytuację z dnia pracy (np. „zamiast robić X ręcznie…”). - Zakazane słowa: „efektywność”, „kompleksowo”, „innowacyjny”, „lider”. - Nie powtarzaj tych samych korzyści innymi słowami.
Jeśli mimo tego widzisz w tekście te same argumenty w różnych miejscach, poproś AI o ich zbijanie w jeden, mocniejszy punkt zamiast rozmnażania ich po całej ofercie.
Kiedy lepiej nie używać AI do ofert i opisów produktów
Są sytuacje, w których AI bardziej przeszkadza, niż pomaga. Znajomość tych granic oszczędza sporo frustracji – i kilka potencjalnie spalonych leadów.
Oferty strategiczne i poufne ustalenia
Jeśli dyskutujesz z klientem o bardzo indywidualnych warunkach, dużych budżetach albo nietypowych zapisach prawnych, lepiej traktować AI jak pomocnika do notatek, a nie autora finalnej treści.
Co można mu wtedy zlecić:
- uporządkowanie notatek ze spotkania w listę punktów,
- przepisanie ręcznie pisanych punktów w spójny szkic (bez cen i wrażliwych danych),
- propozycje struktur dokumentów (co po czym, jakie sekcje).
Końcową wersję oferty i tak układasz sam – czasem bezpieczniej jest napisać ją „po staremu”, korzystając z AI tylko jako narzędzia do myślenia i porządkowania.
Produkty wysoko regulowane lub medyczne
Przy produktach, które podlegają ścisłym regulacjom (medyczne, prawne, finansowe), AI powinno działać jak pomocnik stylistyczny, a nie „autor”. To Ty odpowiadasz za zgodność z prawem i rzeczywistością.
W takich przypadkach najrozsądniej jest:
- najpierw przygotować merytoryczny szkic z ekspertem,
- a dopiero potem poprosić AI o uproszczenie języka, skrócenie zdań, dopasowanie stylu,
- kim jest odbiorca (branża, wielkość firmy, rola, poziom wiedzy)
- co dokładnie sprzedajesz (parametry, zakres prac, ograniczenia)
- główne problemy klienta (1–3 realne „bóle”)
- dowody: liczby, przykładowe wyniki, doświadczenie, certyfikaty
- strukturę oferty (jakie sekcje, w jakiej kolejności)
- język i zakazy: jak pisać, jakich zwrotów unikać.
- ma długi, uprzejmy wstęp bez konkretu
- używa wielu pustych zdań typu „Krótko mówiąc: można stwierdzić, że…”
- powtarza te same konstrukcje („co więcej”, „ponadto”) w każdym akapicie
- opisuje ogólną „wartość współpracy”, zamiast wprost mówić o liczbach, parametrach i procesie.
- trafia w realne problemy konkretnego klienta
- opiera się na liczbach, case’ach i faktach
- ma jasno zaplanowaną strukturę (problem – rozwiązanie – korzyści – proces – cena – call to action)
- jest językowo spójna z Twoją marką i pozbawiona „chatowych” ozdobników.
- „Chatowy” styl AI wynika z domyślnego, podręcznikowego tonu modeli: pełen pustych fraz, przesadnej uprzejmości, ogólników i powtarzalnych konstrukcji, co zabija skuteczność oferty.
- Klient wyczuwa tekst pozbawiony charakteru marki i konkretnych argumentów – problemem nie jest samo użycie AI, lecz brak Twojego języka, danych i realnych przykładów.
- AI powinno działać jako wsparcie, a nie autor „gotowca”: ma tworzyć szkice, struktury i warianty, a człowiek dopracowuje treść, uzupełnia szczegóły i dopasowuje styl.
- Największym błędem jest ogólne polecenie typu „napisz mi ofertę”, które zawsze prowadzi do schematycznego, chatowego tekstu bez realnego dopasowania do klienta.
- Kluczowym fundamentem jest szczegółowy brief dla AI, zbliżony do briefu dla copywritera: opis klienta, produktu, problemów, dowodów, języka marki, struktury i ograniczeń.
- Im więcej konkretów (liczby, case’y, parametry, język klienta) podasz w briefie, tym bardziej ludzki, sprzedażowy i użyteczny będzie efekt końcowy.
- Stały szablon briefu, uzupełniany dla kolejnych produktów, pozwala szybko generować spójne, profesjonalne oferty bez charakterystycznego „chatowego” stylu.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Jak uniknąć „chatowego” stylu w ofertach i opisach produktów tworzonych z AI?
Kluczowe jest to, żeby AI nie pisała „z niczego”. Zamiast krótkiego polecenia w stylu „napisz ofertę”, przygotuj szczegółowy brief: kto jest klientem, co sprzedajesz, jakie ma problemy, jakie masz dowody (case’y, liczby, certyfikaty) i jakiego języka chcesz używać. Im więcej konkretu podasz, tym mniej miejsca zostawiasz modelowi na puste frazy i ogólniki.
Warto też jasno wskazać, czego AI ma NIE używać (np. „w dzisiejszych czasach”, „serdecznie zapraszamy”, wykrzykniki) oraz określić ton marki: bezpośredni, techniczny, swobodny itd. Dzięki temu tekst będzie bliższy Twojemu stylowi niż domyślnemu „chatowemu” tonowi.
Dlaczego teksty z ChatGPT i Copilota często brzmią sztucznie?
Modele językowe są trenowane na ogromnych zbiorach ogólnodostępnych treści: poradnikach, artykułach, postach z forów, dokumentacji. To promuje bardzo bezpieczny, grzeczny, szkolny styl. Efekt to powtarzalne konstrukcje („dzięki temu”, „ponadto”, „co więcej”), nadmierna uprzejmość i dużo ogólników zamiast konkretu o produkcie.
Dodatkowo, gdy dajesz im bardzo ogólne zadanie, model „domyśla się”, jak powinna wyglądać typowa oferta – i właśnie wtedy generuje schematyczne, mało charakterystyczne teksty, które klienci rozpoznają jako „sztuczne”.
Jak poprawnie napisać prompt do AI, żeby dostać dobrą ofertę sprzedażową?
Zamiast jednego zdania „Napisz ofertę na usługę X”, przygotuj ustrukturyzowany brief w punktach. Uwzględnij m.in.:
Taki prompt traktuj jak brief dla copywritera. Wklejasz całość za jednym razem, prosisz o „szkic oferty” zamiast gotowca, a na końcu i tak przechodzisz przez tekst ręcznie: skracasz, doprecyzowujesz i dopasowujesz do swojego stylu.
Czy można tworzyć opisy produktów do sklepu internetowego z AI bez utraty jakości?
Tak, jeśli AI traktujesz jak narzędzie do przyspieszania pracy, a nie automatycznego generatora gotowych opisów. Przygotuj szablon briefu pod e‑commerce, w którym zawsze podajesz: parametry produktu, grupę docelową, kontekst użycia (jak i gdzie produkt jest używany), elementy struktury opisu (lead, sekcja „dlaczego działa w praktyce”, lista cech, dla kogo, pielęgnacja) oraz wytyczne językowe.
Po wygenerowaniu szkicu koniecznie przejrzyj go pod kątem konkretu (czy są fakty, a nie slogany), usuń ogólne frazy i sprawdź, czy tekst da się szybko „zeskanować” wzrokiem: krótkie zdania, wypunktowania, jasne nagłówki.
Jak odróżnić „gotowca z czatu” od profesjonalnie przygotowanej oferty z użyciem AI?
„Gotowiec” z czatu zazwyczaj:
Profesjonalna oferta przygotowana z pomocą AI:
Jak ustawić stały szablon briefu do ofert i opisów, żeby szybciej pracować z AI?
Przygotuj raz dokument lub notatkę z gotowymi sekcjami, które zawsze będziesz uzupełniać. Dla ofert B2B mogą to być: odbiorca, produkt/usługa, główny problem klienta, dowody, język marki, struktura oferty, ograniczenia. Dla e‑commerce: parametry produktu, zastosowanie, grupa docelowa, układ opisu, język i techniczne wytyczne (np. brak wykrzykników, krótkie zdania).
Przy każdym nowym projekcie kopiujesz szablon, wypełniasz pola, wklejasz całość do AI i prosisz o szkic tekstu. Dzięki temu oszczędzasz czas na „wymysłach” modelu i szybciej dostajesz treść, którą wystarczy dopracować, zamiast przepisywać od zera.






